SZD–20x / 1959
SZD-20x WAMPIR 2
Polskie latające skrzydło
Przyszłość miała
kształt skrzydła.
W Bielsku-Białej powstał szybowiec, który kwestionował znajomą sylwetkę samolotu. Bez długiego kadłuba. Bez klasycznego ogona. Z ambicją sprawdzenia, jak daleko może zajść idea latającego skrzydła.
SZD-20x Wampir 2 był eksperymentem. Jego krótka historia jest opowieścią o wyobraźni konstruktorów i odwadze pilota doświadczalnego.

Inna droga do lotu
Doświadczenia z SZD-6x Nietoperz i projektem SZD-13 Wampir otworzyły drogę kolejnej konstrukcji bezogonowej. Pracami nad Wampirem 2 kierował Jan Dyrek.
Pierwszy lot
Adam Zientek wykonał oblot prototypu SP-2036. Rozpoczął się program prób, w którym sprawdzano możliwości i ograniczenia niekonwencjonalnego układu.
Koniec prób. Nie koniec pamięci.
Podczas lotu doszło do zniszczenia szybowca wskutek flatteru — narastających drgań konstrukcji. Pilot uratował się na spadochronie. Jedyny prototyp przestał istnieć; pozostały zdjęcia, rysunki i relacje.
Minimum formy.
Maksimum pytań.
Przyjrzyj się elementom, które wyróżniały Wampira 2. Wybierz detal, aby zobaczyć go w modelu.
- Rozpiętość
- 15 m
- Powierzchnia nośna
- 15 m²
- Wydłużenie skrzydła
- 15
- Zbudowane prototypy
- 1
Ślady
pierwszych lotów.
Za każdą linią modelu stoi ślad na papierze. Zajrzyj do oryginalnego sprawozdania z prób fabrycznych Wampira 2.
Egzemplarz numer cztery.
Fabryczna teczka prób Wampira. Na okładce pozostały numer opracowania, oznaczenie egzemplarza i nazwa zakładu w Bielsku-Białej.
Otwory po segregatorze, dopiski, ślady papieru. To zachowany skan dokumentu, z którego korzystamy przy rekonstrukcji.
Oryginały: Szybowcowy Zakład Doświadczalny. Digitalizacja i skany: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Zachowano oznaczenia źródłowe.
Pełna teczka w muzeumOcalić od
zapomnienia.
Ta prezentacja jest niezależnym hołdem dla polskiej myśli lotniczej i ludzi, którzy odważyli się eksperymentować.
O rekonstrukcji
Model powstał na podstawie rzutów, fotografii i sprawozdania SZD z prób fabrycznych z 1959 roku. Kształt kabiny, podwozie i żółte wykończenie porównano z materiałami Muzeum Lotnictwa Polskiego.
Drobne okucia, dokładny odcień lakieru i część wyposażenia pozostają interpretacją. Model nie jest rekonstrukcją metrologiczną ani skanem oryginału. Wskazania przyrządów w kabinie są statyczne.